Strona główna » Projekty » Budujemy zbyt duże domy?

images (3)Przestronny dom to marzenie każdego Polaka. Duże powierzchnie wpisały się w nasz światopogląd niejako z powodu tradycji. Każdy rodak posiada zwykle ogromną ilość pamiątek i ozdób, które pragnie wygodnie składować i prezentować. Również staropolska gościnność wymusza niejako konieczność posiadania miejsca do ugoszczenia rodziny oraz przyjaciół z okazji świąt oraz uroczystości rodzinnych. Poza tym poczucie luksusu w większości przypadków kojarzone jest miedzy innymi z posiadaniem ogromnego metrażu. To wciąż sprawia, że staramy się budować duże domu – często zbyt duże.

Polak zwykle boi się, ze inwestycja jakiej się podjął okaże się po ukończeniu nietrafiona. Dlatego wszystkiego próbujemy dodać „na zapas”. Jednym z podstawowych grzechów przy budowie jest też swoista zazdrość i próba dopasowania swoich marzeń niekoniecznie do realnych potrzeb. Wciąż staramy się kopiować wzorce od sąsiadów i znajomych – bardzo znana na świcie polska zazdrość bywa przyczyną prób posiadania większych i lepszych rzeczy niż mają inni. Przekłada się to na sprzęt RTV, samochody i oczywiście duże domy. Pół biedy jeśli faktycznie taka przestrzeń będzie służyć na przykład wielopokoleniowej rodzinie – wtedy jeszcze ogromna powierzchnia mieszkaniowa ma uzasadnienie. Również chęć prowadzenia w domu firmy lub warsztatu może przemawiać za dość pokaźnym zwiększeniem metrażu. Pamiętać jednak trzeba, że wiąże się to nie tylko z podniesieniem kosztów samej budowy, ale i z problemami w późniejszej eksploatacji.

Zwykle największymi mankamentami zbyt dużych domów są: ogrzewania i utrzymanie ich w czystości. Wielkogabarytowe pomieszczenia wymagają ogromnej ilości energii do ich ogrzania i przekłada się to oczywiście na równie pokaźne koszty. Sprzątanie dużej ilości sporych pomieszczeń dla odmiany będzie trwać bardzo długi i spowoduje ostatecznie albo konieczność zatrudnienia drogiej pomocy domowej albo nieużywania części pokojów. Dlatego właśnie duże domy bywają czasami źródłem całkiem poważnych utrapień.

Za problemem dużych domów stoi często kilka przyczyn – oprócz wymienionych powyżej, warto wspomnieć o niechęci rodaków do uniwersalizacji. Wiadomo, że jedno pomieszczenie w domu może pełnić wiele funkcji, lecz Polacy niechętnie w ten sposób myślą o przestrzeni mieszkalnej. W świadomości posiadamy przeświadczenie, że konkretne miejsce powinno służyć jedynie zaprojektowanej dla niego aktywności i nic ponad to. A jest to myślenie zdecydowanie błędne – wiele czynności wykonuje się jedynie od święta. Na ten przykład, można zrezygnować z dodatkowej sypialni jeżeli przyjmujemy większą ilość gości jedynie w Boże Narodzenie. Rolę pokoju gościnnego może przejąć na kilka dni salon, bo posiadanie nieużywanej przez ponad trzysta dni sypialni – którą trzeba sprzątać i ogrzewać – mija się z celem.

Mały dom może okazać się bardziej przytulny, intymny i funkcjonalny od budowanego „na zapas” molocha. Niewielkie pomieszczenia można powiększać optycznie przez odpowiedni dobór dodatków i kolorów, a jednocześnie czerpać korzyści z niewielkich nakładów na ich ogrzewanie.

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy... Zostaw wiadomość jako pierwszy!

Zostaw wiadomość

Musisz być zalogowany żeby zostawić komentarz